Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Rat Queens tom 5 Wielkie Magiczne Nic

Szczurze Królowe powracają w ferworze bluzgów, seksu i chaosu, serwując nam kolejną napakowaną bohaterstwem i magią opowieść, która stawia sobie za cel utrącenie mężczyzn z tronu fantastyki. Feministyczna w pierwotnym zarysie, cieszy jednak tak na prawdę każdego czytelnika, a nasze łobuziary udowadniają, że dla dobrej opowieści nie ma znaczenia, co bohater nosi w spodniach. Wróć. Bohaterki.

Serię „Rat Queens” omawialiśmy już dla was (z nieukrywaną radością) przy okazji poprzednich zeszytów wydanych w zbiorczych tomach przez Non Stop Comics. Ci z was, którzy sięgnęli po poprzednie cztery zbiory, na pewno zdążyli sobie wyrobić opinię na ich temat, wiecie też, czego mniej więcej możecie się spodziewać podczas lektury „Wielkiego Magicznego Nic”, które w mojej opinii wypada zdecydowanie lepiej od poprzedniego zbioru. Nie urągając poprzedniczce, tutaj widzimy w końcu, że reset serii zaczyna ostygać, przestaje wywierać na nas wrażenie zagubienia i przechodzi do tego, czym dziewczyny cieszyły nas od samego początku tej serii.

Przede wszystkim przygoda w fantastycznym świecie okraszona zostaje intrygującym antagonistą, od którego wręcz wieje Cthulowym klimatem, a znajomi naszych bohaterek zaczynają znikać w dziwnych okolicznościach. Robi się naprawdę enigmatycznie, a całość nie traci przy tym swojego pazura. Dziewczyny ewoluują na kartach komiksu, cały czas będąc największym atutem własnej opowieści, a nam przyjdzie kibicować im nie tylko na polu walki, ale i w intymnych relacjach z ukochanymi. Nie dajcie się jednak zwieść. Komiks nie sili się na głębię, nie kopie pod sobą drugiego dna. Jest niesamowicie zabawny i przyjemny. Prosty, a przy tym wyjątkowy.

W tym tomie na szczególną uwagę zasługują przede wszystkim rysunki. Jest nie tylko bajecznie i realistycznie miejscami. Jest eksperymentalnie. Nieczęsto widzi się taki zabieg na tak dużą skalę (ok, zmiana stylu nawet w ramach jednego zeszytu jest zjawiskiem pospolitym, ale tutaj dostajemy tego zatrzęsienie). Mi szczególnie do gustu przypadła wizja rodem z kreskówki z lat czterdziestych, ale w tym komiksie każdy znajdzie swojego faworyta. Bo faworytkę ciężko wybrać jedną.

Tym razem dziewczyny rzucają się w wir przygody, obierając sobie na celownik drogę, która może prowadzić do celu, a może je równie dobrze przenieść do dziwacznego, innego wymiaru, pełnego psychodelicznych wizji, a wszystko to w poszukiwaniu zaginionego przyjaciela. Ponownie warto wybrać się z Królowymi na tę wyprawę i zgubić wśród ślicznych rysunków. Nadal warto je poznawać, bo pod płaszczykiem feministycznej opowieści kryje się historia dla wszystkich. Dostaliśmy tym razem Wielkie Magiczne, ale na pewno nie Nic, a to cieszy i zachęca do dalszej lektury. 

Mateusz "Hawk" Cebrat

Rat Queens tom 5
scenariusz: Kurtis J. Wiebe
rysunki: Owen Gieni
tłumaczenie: Marta Bryll
ilość stron: 152
cena z okładki: 42 zł


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.