Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Amazing Spider-Man (2018) Annual #1


Byłem ciekaw tego zeszytu, głównie za sprawą okładki. Sugerowała ona, że dostaniemy historię, w której Pająk będzie w posiadaniu czarnego kostiumu - dobrze znanego nam obcego symbiontu, który później stanie się Venomem. W obliczu nowych informacji, które poznaliśmy za sprawą serii Venom czy Venom: First Host spodziewałem się, że historia symbiota zostanie nieco zmieniona i dopasowana do aktualnych faktów na jego temat. Czy moja oczekiwania zostały spełnione? 

Co mnie zaskoczyło na początku, to fakt, że Saladin Ahmed zaczął pisać ten komiks z punktu widzenia… symbionta. Obcy budzi się i słyszy odgłosy walki, samemu będąc uwięzionym i głodnym, aż w końcu pojawia się przyjaciel, czyli nie kto inny jak nasz ulubiony Pajęczak. Dowiadujemy się, że Klyntar postrzegał Petera jako przyjaciela, uważał go za uprzejmą istotę, z którą chciał być już na zawsze. To dość nowy sposób pokazania symbiota, teraz my, czytelnicy widzimy w nim coś więcej niż zaledwie gluty, które potrafią zmieniać kształt. Klyntar nie tylko myśli, ale i czuje. 

To dość ciekawe jak bardzo przez te wszystkie lata symbiot ewoluował. Chodzi mi głównie o to, jak jest pisany. Dzięki temu wpasowuje się sposób, w jaki pisany był chociażby w momencie, gdy jego nosicielem był Flash Thompson. Warto zaznaczyć, że narracja całego numeru to właśnie przemyślenia i rozważania Klyntara.

Obcy komentuje bieżące wydarzenia, w tym rozmowę Petera z Robbiem, w której próbuje mu wytłumaczyć gdzie się podziewał przez jakiś czas (czyli w trakcie pierwszych Tajnych Wojen). Klyntar komentuje też rozmowę Petera z ciotką May, czuje – wie – że jego nosiciel się martwi i jest zestresowany. Ciekawe jest to, że symbiot chce pomagać Peterowi w jego walce ze złoczyńcami. W nocy, gdy Peter śpi, Klyntar przejmuje kontrolę nad jego ciałem i w brutalny sposób zmaga się z przestępcami. I tu kolejna interesująca rzecz, obcy nie budzi Petera, a żeby go bardziej pobudzić do działania podsuwa mu obrazy z przeszłości, postacie Gwen czy wujka Bena. Z jednej strony Klyntar chce dobrze, z drugiej szkodzi Peterowi, bo te nocne eskapady niestety musi odsypiać. Podczas jednej z nocnych akcji, Pająk trafia na strzelaninę i bije gangsterów, którzy nie zdołali uciec. Zostaje zaczepiony przez chłopaka, który stwierdza, że przez chwilę myślał, że to Spider-Man, lecz Spider-Man nie zachowywałby się w ten sposób. Trafna uwaga, wszak Klyntar nie jest człowiekiem i nie ma ludzkich uczuć i nie ma pojęcia, że takie a nie inne zachowanie w stosunku do drugiego człowieka może być złe. Później widzimy już dobrze nam znaną scenę, czyli rozmowę Pająka z Reedem Richardsem, który oznajmia mu, że kostium żyje i ma cechy pasożyta. A co było potem, już dobrze wiemy. 

Mogę śmiało powiedzieć, że wbrew tytułowi komiks jest nie tyle o Spider-Manie co właśnie o Klyntarze. Dowiadujemy się z niego chociażby, dlaczego symbiot nie chciał zejść z Petera w Baxter Building… otóż czuł się zdradzony uważał, że potrzebny mu jest przyjaciel i że przyjaciel potrzebuje właśnie jego. Odniosłem wrażenie, że symbiot czuł smutek próbując zrozumieć, dlaczego Parker go odrzucił. Mogę nawet powiedzieć, że patrząc na historię Klyntara opowiedzianą w ten konkretny sposób, jest mi go szkoda, wręcz było mi przykro czytając o jego bólu, samotności i poczuciu zdrady. To też by wyjaśniało, dlaczego symbiot chciał się zemścić/odegrać na Parkerze po połączeniu się z Brockiem, który żywił do Spider-Mana podobne uczucia. 

Muszę powiedzieć, że Saladin Ahmed napisał kawał dobrego komiksu. Co prawda spodziewałem się trochę czegoś innego, ale zostałem miło zaskoczony. Może sama historia nie jest jakaś arcyciekawa, nie urywa tyłka pod względem intrygi czy zwrotów akcji, ale jest interesująca. Może głównie… albo przede wszystkim dlatego, że poznajemy lepiej Klyntara, który do tej pory był dla nas mniej lub bardziej obcy. Pod względem graficznym jest moim skromnym zdaniem ciut gorzej. Ilustracje, za które odpowiada Garry Brown nie przypadły mi do gustu, są jakieś kanciaste… Nie ma co się rozwodzić nad tym, co i dlaczego mi się w nich nie podoba – artysta nie trafił w mój gust, koniec kropka. Komiks i tak uważam za dobry! Polecam wszystkim fanom symbionta.

Dengar

Amazing Spider-Man (2018) Annual #1
scenariusz: Saladin Ahmed
rysunki: Garry Brown


Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "INFINITY", by otrzymać 5% rabatu na komiksy Marvela. 


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.