Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Punisher MAX tom 2 - Rodzyn


W drugim tomie przygód Franka Castle autorstwa Gartha Ennisa, wydanych w ubiegłym miesiący przez Egmont, Punisher musi na sam początek dla odmiany udać się do Rosji, by później znów zmierzyć się z odradzającą się mafią w Nowym Jorku.

W "Mateczce Rosji" spotykamy Nicka Fury'ego, który zmuszony jest wpółpracować z innymi wysoko postawionymi generałami odpowiedzialnymi za obronność kraju. Są oni niewielką grupą osób, które widzą o istnieniu wirusa zwanego Barbarossa, broni będącej w posiadaniu Rosjan. Jego nosicielką jest córka jego stwórcy, którą ukryto na Syberii w jednym z silosów dla pocisków z głowicami nuklearnymi. Zdaniem Fury'ego jest tylko jedna osoba, która byłaby w stanie pomóc armii w tej sytuacji, a jest nią Frank Castle. W zamian za bazę danych FBI i innych służb, ma on przechwycić dziewczynkę, nim wirus ukryty w jej ciele zostanie zneutralizowany przez antidotum. Punisher do Rosji nie uda się jednak sam, wspierać ma go oficer Delta Force, który może okazać się zarówno cenną pomocą jak i balastem. Wiadomo, że Frank wyjdzie z tego cały, pytanie tylko, jaki będzie wynik misji.

Powrót do Nowego Jorku w drugiej części albumu, w historii "Góra jest fołem, czarne białe" Punisher powraca na ścieżkę swojej krucjaty przeciwko lokalnej mafii. W pierwszym tomie dramatycznie przerzedził jej szeregi, zwłaszcza wśród kierownictwa, przestępcy boją się więc odrodzić, by nie spotkał ich los ich dawnych towarzyszy. Zawsze jednak znajdzie się ktoś, kto ma ambicje i jest przekonany, że może przechytrzyć Punishera. Tym kimś jest Nicky Cavella, mężczyzna, który by dojść na szczyt wiele musiał poświęcić i przeżyć. Jego skrzywiona psychika obmyśla plan, którego celem jest skrzywdzenie Franka nie tyle fizycznie, co psychicznie, dotykając największej dla niego świętości, jaką była jego rodzina. 

Drugi tom spod szyldu MAX to dalej mocna opowieść, w której jej scenarzysta Garth Ennis nie powstrzymuje się przed ukazaniem nie tylko krwawych i brutalnych scen, ale też innych chorych i poruszających elementów. Stawia Franka przed nowymi, wymagającymi wyzwaniami, a także ludźmi skrzywdzonymi i skrzywionymi przez otaczający świat i jego realia. Ennis nie wpada jednak na żadnym etapie w autoparodię, sceny mają wyraźny wydźwięk, nie są przesadzone, dokręcone do maksimum możliwości. Scenarzysta przedstawia też oryginalne historie, nie czuć powtórki ze wcześniejszych wydarzeń, a jedynie ich logiczny, ciekawy rozwój. Frank Castle w jego wykonaniu pozostaje solidną, spójną postacią, a każda z otaczających go osób, zarówno po jednej, jak i drugiej stronie barykady ma widoczny charakter i motywację, przez co obie historie bronią się same i nie zlewają się z innymi opowieściami.

Dobra konstrukcja fabuły, ciekawie zarysowane postaci i wyważony czarny humor, do tego przedstawione z przystępnymi rysunkami składają się na tom, który warto polecić. To pozycja zdecydowanie dla osób chcących mocniejszych wrażeń, ale ukazanych z jakimś większym zamysłem. Mam nadzieję, że kolejna odsłona tej serii, która powinna ukazać się w grudniu utrzyma ten poziom, póki co jestem mile zaskakiwany i liczę na więcej porządnej lektury. 

Rodzyn

Punisher MAX tom 2
Scenariusz: Garth Ennis
Rysunki: Dougie Braithwaite, Leandro Fernández
Przekład: Marek Starosta 
Oprawa: twarda
Objętość: 288 stron 
Format: 170x260
Cena: 89,99
ISBN: 978-83-281-1861-4
Język oryginału: angielski
Seria: Marvel Classic

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji

Recenzje powiązanych komiksów:




Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.